
Pokaż wnętrze, zamiast je opisywać
Trzy zdania o „przestronnej sali” i „miłej atmosferze” znaczą u każdego co innego. Spacer składamy ze skanu Twojego miejsca, więc klient ogląda je sam i wyrabia sobie zdanie, zanim do Ciebie zadzwoni.

Skan przestrzeni zamiast opisu przestrzeni
Wirtualny spacer to nie film z kamery ani galeria zdjęć. Skanujemy wnętrze w technologii Matterport i składamy z tego przestrzeń, po której odwiedzający porusza się sam - wchodzi do pomieszczenia, obraca się, przechodzi dalej, zatrzymuje tam, gdzie chce.
Efekt jest jeden: klient widzi miejsce, zanim się umówi. Część pytań, które zwykle padają przez telefon, znika sama, bo odpowiedź jest na ekranie.
Mówimy też wprost, kiedy spacer nie ma sensu. Jeśli u Ciebie sprzedaje sam produkt, a nie miejsce, powiemy, że lepiej wydać te pieniądze na porządną sesję zdjęciową.
Co dokładnie
robimy
Usługi, które w tym obszarze zwykle chodzą razem. Możesz wziąć komplet albo jedną - zakres ustalamy na starcie i spisujemy.
- 01
Skan przestrzeni
Skanujemy wnętrze w technologii Matterport i składamy z tego spacer, po którym klient chodzi sam, zanim do Ciebie zadzwoni. Zamiast opisywać wnętrze w trzech zdaniach, po prostu je pokazujesz.
- 02
Osadzenie na stronie
Spacer wpinamy tam, gdzie klient i tak trafia: na stronę obiektu, podstronę oferty albo kartę pokoju. Sam odnośnik wysłany mailem działa gorzej, bo trzeba pamiętać, żeby go wysłać.
- 03
Aktualizacja po zmianach
Wnętrza się zmieniają: remont, nowa aranżacja, inny układ sali. Spacer, który pokazuje stan sprzed dwóch lat, szkodzi bardziej, niż pomaga - dlatego skan da się powtórzyć dla części, która się zmieniła.
Co z tego
masz
Efekt tej pracy widać najpierw w porządku, a dopiero potem w liczbach. To zmienia się u Ciebie po drodze - niezależnie od tego, ile kanałów prowadzimy.
Klient widzi miejsce, zanim przyjedzie
Wirtualny spacer pozwala obejrzeć wnętrze bez umawiania wizyty. Część pytań znika, zanim ktokolwiek podniesie telefon.
Jedno wnętrze, wiele wejść
Ten sam spacer działa na stronie, w mailu do klienta i w rozmowie handlowej. Nie trzeba za każdym razem tłumaczyć układu pomieszczeń od nowa.
Mniej rozczarowań na miejscu
Kto obejrzał wnętrze wcześniej, przyjeżdża z realnym wyobrażeniem. Rozmowa zaczyna się od konkretów, a nie od tego, że coś wygląda inaczej niż na zdjęciach.
Jak wygląda
współpraca
Ten sam rytm co miesiąc - dlatego wiesz, czego się spodziewać w drugim i dziesiątym miesiącu współpracy, a nie tylko w pierwszym tygodniu.
- 01
Rozmowa i ocena, czy to ma sens
Pytamy, co sprzedajesz i czym klient się kieruje, decydując. Jeśli decyzja zapada po zobaczeniu miejsca - hotel, gastronomia, obiekt, salon, gabinet - spacer robi robotę. Jeśli nie, powiemy to, zanim wystawimy wycenę.
- 02
Ustalenie zakresu skanu
Ustalamy, które pomieszczenia wchodzą do spaceru, a które nie. Nie wszystko trzeba pokazywać: zaplecze, magazyn i pokój socjalny zwykle nie dokładają nic do decyzji klienta.
- 03
Przygotowanie miejsca
Skan pokazuje wnętrze takie, jakie jest w dniu skanowania - razem z kartonami pod ścianą i zdjętą firaną. Dlatego wcześniej ustalamy, co ma być posprzątane, ustawione i zapalone, i o której godzinie światło wygląda najlepiej.
- 04
Skanowanie
Przyjeżdżamy ze sprzętem i skanujemy przestrzeń punkt po punkcie. W tym czasie w kadrze nie powinno być ludzi - inaczej trafią do spaceru na stałe.
- 05
Złożenie i publikacja
Ze skanu składamy gotowy spacer i wpinamy go tam, gdzie ma stać. Przekazujemy też sam odnośnik, żeby dało się go wysłać w mailu albo wkleić w wizytówce.
Częste
pytania
Zebraliśmy pytania, które padają na pierwszej rozmowie. Jeśli Twojego tu nie ma - napisz, odpowiemy tak samo wprost.
Zadaj pytanieSpacer składamy ze skanu Twojego wnętrza, więc klient ogląda je sam - z telefonu albo z komputera. Najwięcej daje tam, gdzie decyzja zapada po zobaczeniu miejsca: hotele, gastronomia, obiekty, salony, gabinety. Jeśli u Ciebie sprzedaje sam produkt, powiemy wprost, że lepiej zainwestować w porządną sesję zdjęciową.
Filmem i zdjęciami sterujesz Ty: pokazujesz to, co wybrałeś, w kolejności, którą ustaliłeś. W spacerze steruje odwiedzający - wchodzi tam, gdzie chce, i patrzy tak długo, jak chce. To inna rola: zdjęcia mają przyciągnąć, spacer ma odpowiedzieć na pytanie „jak tam jest naprawdę”.
Wnętrze w takim stanie, w jakim ma je zobaczyć klient, i dostęp do wszystkich pomieszczeń, które wchodzą do spaceru. Skan rejestruje to, co widzi - kartony pod ścianą i zdjęta firana zostaną w spacerze na stałe. Ustalamy też porę, bo w części wnętrz światło o poranku i po południu daje zupełnie inny efekt.
Tak, skan da się powtórzyć - w całości albo dla części, która się zmieniła. Warto to zaplanować, bo spacer pokazujący stan sprzed remontu szkodzi bardziej, niż pomaga: klient przyjeżdża z wyobrażeniem, które nie ma pokrycia.
To osobna usługa i osobna rozmowa - wdrażamy ją klientom niezależnie od spaceru. Jeśli interesuje Cię jedno i drugie, powiedz o tym na starcie, bo wtedy inaczej planujemy kolejność prac.
Powiedz, co masz do pokazania
Umów rozmowę i opowiedz, gdzie pracujesz i kto u Ciebie bywa. Powiemy wprost, czy spacer coś u Ciebie zmieni, czy lepiej zacząć od zdjęć.

Stwórzmy razem
przyszłość Twojego biznesu
Dołącz do naszej społeczności
Kulisy pracy i realizacje
Regularna dawka wiedzy dla Twojego biznesu